Temat rzeka

Czwarty numer „Kosmosu” jest cały o mamach. Gdy planowałyśmy go kilka miesięcy temu padło pytanie o czym będziemy pisać w dziale „Ciało jest super”. Pierwsza myśl, a potem jak się okazało – ostatnia, była tylko jedna: miesiączka.

Bo to dzięki cyklowi, którego częścią jest menstruacja kobiety mogą być mamami, a życie – płynąć dalej. Jednak pomimo swego doniosłego znaczenia miesiączka wciąż stanowi tabu. Bywa uważana za obrzydliwą czy okropną, chociaż jest naturalnym procesem fizjologicznym i co szczególnie ważne: oznaką zdrowia. To dlatego pokazanie jej w innym świetle na łamach magazynu było dla nas bardzo istotne. Zadanie okazało się trudne: bo jak opowiedzieć o krwi menstruacyjnej, żeby jej wizja nie była czymś przerażającym tylko pozwoliła oswoić się z tematem? Po konsultacji z edukatorką Finką Heynemann z Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton” stworzyłyśmy opowieść która, jak mamy nadzieję, pokaże że miesiączka nie jest złem wcielonym, tylko czymś naprawdę niezwykłym i jednocześnie zupełnie normalnym.

Wstyd i tabu

Jako dorośli na poziomie rozumu możemy wiedzieć to wszystko i jeszcze więcej, ale często pierwsze doświadczenia związane z miesiączką zakorzenione na poziomie emocji są zupełnie inne. Zostaliśmy wychowani w kulturze ukrywania menstruacji. W reklamach podpasek kobiety ubrane w jasne zwiewne ubrania miesiączkują na niebiesko. Często tańczą i bardzo dużo się śmieją. Trudno powiedzieć z czego. Cały przekaz sprowadza się do ukrywania i trzymania w sekrecie. Sporadyczne pojawienie krwi menstruacyjnej w książce czy filmie wywołuje poruszenie i nierzadko oburzenie. W przeciwieństwie do wszechobecnej krwi pochodzącej z przemocy. Dla przechodzących przez dorastanie taki przekaz jest bardzo sprzeczny. Oto z moim ciałem dzieje się coś bardzo niezwykłego, ale nikt o tym otwarcie nie mówi.

W raporcie z 2011 roku pt. „Skąd wiesz? Jak wygląda edukacja seksualna w polskich domach” przygotowanym przez Grupę Edukatorów Seksualnych Ponton możemy przeczytać, że „(…) przekazywane informacje dotyczące miesiączki są nierzadko obarczone mitami, stereotypami i uprzedzeniami. Często panuje przekonanie, że miesiączka jest czymś brudnym i nieprzyjemnym. Wydaje się, że matki przekazują swoim córkom informacje w tym zakresie wyłącznie
z poczucia obowiązku, a sam temat jest dla nich przykry i wstydliwy”. Ojcowie w edukacji raczej nie uczestniczą. Na dalszych stronach autorzy raportu przytaczają kilka głęboko poruszających opisów doświadczeń związanych z pierwszą miesiączką:

Mama zawsze traktowała miesiączkę jako temat tabu. Dlatego nigdy nie wyrzucała zużytych podpasek do kosza w domu, tylko wynosiła do śmietników miejskich. Myślę, że przez to ja, kiedy zaczęłam miesiączkować, bardzo się tego wstydziłam i ukrywałam to przed rodziną. Krępowałam się nawet zmieniać w łazience podpaski, żeby ktoś z członków rodziny nie domyślił się, że to robię. O okresie z mamą rozmawiałam bardzo rzadko, a kiedy już do tego dochodziło, to nie w obecności ojca, dziadków i rodzeństwa, tylko na osobności, ściszonym głosem, jakby to było coś strasznego, złego.

Jak powiedziałam mamie, że dostałam okres, to się na mnie obraziła.

Dostałam pierwszej miesiączki w nocy, przez co zaplamiłam prześcieradło, nieświadoma, że miesiączka wystąpi. Mama, gdy rano zobaczyła krew, nawrzeszczała na mnie.

Gdy kupiłam tampony, mama zrobiła aferę, że mogę dostać krwotoku i umrzeć.

Negatywny przekaz związany z menstruacją wcale nie musi zostać wypowiedziany, żeby odcisnąć swoje piętno. Napięte milczenie skutecznie buduje kolejne warstwy ograniczającego wstydu i wpływa na to jak w przyszłości dziewczynka będzie postrzegać siebie i swoje ciało.

– Do mnie pisze mnóstwo dziewczynek, które szukają informacji, ale wstydzą się porozmawiać z mamą o zmianach, które w nich zachodzą – opowiada antropolożka i edukatorka Natalia Miłuńska, która od ponad dziesięciu lat zajmuje się zagadnieniami związanymi z miesiączką i menstruacyjną edukacją. Razem z edukatorką Vocą Ilnicką jest współautorką książki „7 skutecznych sposobów na bolesne miesiączki, czyli jak przemienić ból w przyjemność”. Prowadzi wykłady i warsztaty dla mam i córek przygotowujące do pierwszej miesiączki. – A to, jak doświadczamy pierwszej miesiączki, daje nam, często nieuświadomiony, przekaz co to znaczy być kobietą. Czy jest równoznaczne z cierpieniem? Czy oznacza bycie nieważną, bo chociaż właśnie dzieje się z tobą coś ważnego, to cały świat udaje, że tego nie ma? A może odwrotnie: bycie kobietą oznacza bycie ważną? Bo twoje przemiany, rozwój i po prostu to, że jesteś może być powodem do świętowania.

– Z tego jak ludzie żyją na co dzień można zobaczyć, co cenią, a czego nie. Wyobraźmy sobie kosmitów, którzy przylatują na Ziemię i dowiadują się, że połowa ludzkości raz w miesiącu ma krwawienie, ale nikt o tym nie mówi i wszyscy zachowują się jak gdyby tego nie było. Ponadto te osoby, które krwawią wstydzą się i tą krew wyrzucają pokątnie do śmieci. To bardzo dużo mówi nam o tym jak, jako kultura, traktujemy kobiecość – komentuje. – Kobieca krew jest przedmiotem wstydu, ukrycia i wyparcia.

Ta ściana milczenia jest szkodliwa na wielu poziomach. Jak wykazały wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez organizację Plan International UK wstyd związany z miesiączką powstrzymuje dziewczęta i młode kobiety przed poszukiwaniem profesjonalnej pomocy w sytuacji, gdy doświadczają obfitych krwawień, bólu, zatrzymania menstruacji czy stanów depresyjnych powiązanych z krwawieniem.

Wciąż brakuje powszechnej debaty odnośnie składu podpasek i tamponów (producenci nie są zobowiązani prawnie do zamieszczania tych informacji na opakowaniach). Nie są też znane długofalowe skutki stosowania tamponów i innych środków higienicznych, bo takie badania nie są prowadzone. Ból menstruacyjny jest przedstawiany jako nieodłączny element miesiączkowania. Dziewczynka, którą odczuwa skurcze szybko uczy się, że ma „nie przesadzać”, „wziąć tabletkę i wziąć się w garść”. Taki jest los kobiety, że musi cierpieć. Najlepiej w milczeniu.

Dziewczynki i chłopcy uczą się, że to kobieta jest zmienna, bo nieustannie podlega oddziaływaniu hormonów. Mężczyzna miałby być za to stabilny. Tymczasem pojawiające się badania wykazują, że mężczyźni także podlegają regularnym wahaniom poziomu hormonów. Jedyna różnica polega na tym, że ze względu na poznany cykl menstruacyjny kobiety wiedzą, kiedy mniej więcej mogą się spodziewać obniżonego nastroju.

Czerwona rewolucja

Na szczęście rzeczywistość nieustannie się zmienia. – Coraz więcej mam, nawet jeśli ich własne doświadczenie pierwszej miesiączki było trudne, stara się być z córką i dla córki, przygotować ją do tego i wspierać w trakcie – zauważa Natalia Miłuńska.

Wiele też dzieje się na innych obszarach związanych z menstruacją. Przez ostatnie trzy lata miesiączka namieszała na arenie międzynarodowej. Niektóre państwa takie jak Kanada zdecydowały się na zniesienie VAT-u od artykułów do higieny menstruacyjnej uznając je za produkty pierwszej potrzeby. W krajach anglosaskich rozpoczęły się debaty o menstruacyjnym ubóstwie. Szkocja jest w trakcie procedowania ustawy, która gwarantowałaby bezpłatny dostęp do produktów higienicznych kobietom z ubogich środowisk.

Pojawiło się wiele publikacji odnośnie doniosłości bólów miesiączkowych i tego w jaki sposób kobiecy ból jest postrzegany przez społeczeństwo i służbę zdrowia. A jesienią zeszłego roku w brytyjskiej i skandynawskiej telewizji wyemitowano pierwszą w historii reklamę podpasek, w której krew ku zachwytowi i oburzeniu opinii publicznej odzyskała swój pierworodny czerwony kolor.

Coraz więcej mówi się też o alternatywach dla podpasek i tamponów, które są na cenzurowanym ze względu na obciążenie jakie niosą dla środowiska. Kubeczki menstruacyjne, gąbki, podpaski wielorazowe, a także miesiączkowa bielizna wielokrotnego użytku to zdecydowanie bardziej ekologiczne rozwiązania, które często rozwiązują też problemy z alergiami czy podrażnieniami wywołanymi konwencjonalnymi produktami.

W Wielkiej Brytanii można zapisać się nawet na warsztaty zakładania kubeczków menstruacyjnych albo skorzystać z konsultacji miesiączkowego coacha, który pomoże działać zgodnie ze swoim cyklem. Podobne usługi oferują też różne apki, które ułatwiają zrozumienie zmian, jakim podlega organizm w trakcie cyklu. A przede wszystkim uczą jak działać, żeby żyć ze sobą w zgodzie.

Truskawkowe dni

Na Instagramie aż roi się od kont, które walczą o normalizację miesiączki oraz zrównoważone podejście do cyklu menstruacyjnego. To wciąż margines, ale zdecydowanie coraz liczniejszy. Media społecznościowe są szczególnie ważne, bo to z nich dzieci i młodzież czerpią swoją wiedzę o świecie. Zwłaszcza w obszarze edukacji seksualnej, gdy ta w domu czy szkole zawodzi. Na Facebooku pod nazwą „Story of maj okres” funkcjonuje wielotysięczna społeczność zrzeszająca dziewczynki i młode dziewczyny, które niedawno dostały pierwszą miesiączkę, albo jeszcze na nią czekają. Dzielą się żenującymi historiami pełnymi plam czy tamponów wypadających w czasie kichania. A także tym jak mówią na miesiączkę: czasami „morze czerwone”, a czasami „truskawkowe dni”.

Dziewczyny często wszystkie sprawy związane z dojrzewaniem biorą na siebie i na forum szukają odpowiedzi na to, jak radzić sobie z wszystkim co dotyczy miesiączki. Przede wszystkim z bólem, ale też z używaniem tamponów. Przepełniają je pytania i wątpliwości o to „czy to co przeżywają jest normalne.” Jednocześnie ciekawi je wszystko: począwszy od tego jak z okresem radzą sobie więźniarki, pływaczki czy bezdomne, po to czy członkinie grupy mają swoje okresowe plejlisty.

Przede wszystkim rozmawiają i dzielą się swoim doświadczeniem. Najpiękniejsze historie to te, które pokazują sytuacje, w których okres nie jest tabu: w sytuacjach między przyjaciółkami, w relacji chłopakiem czy rodziną. Tata na miesiączkę kupuje córce torbę słodyczy, a chłopak do swojej dziewczyny mówi „nasz okres”.

Bo do grupy należą też chłopcy. Jeden z nich napisał (pisownia oryginalna):

Naszła mnie chęć wypisania się a że nie znam bardziej aktywnej grupy niż ta dlatego piszę właśnie tu XD. Znalazłem się tu przypadkowo ale w sumie to nie żałuję bo dzięki temu wiem jak bardzo dziewczyny mają prze****e xd. (…) I jeszcze do tego macie ten okres xd. bóg jeśli w ogóle jest był nie sprawiedliwy XD my faceci zabawiamy się jedna noc a wy chodzicie z brzuchem 9 miesięcy i jak to ujęła moja koleżanka przez otwór wielkości mandarynki wychodzi arbuz XD. bóg jest nie sprawiedliwy. Dlatego pozdrawiam was wszystkie które dotrwaly do tego momentu i współczuję jeszcze raz! mało krwawiacych okresów życzę

W innym z wątków w grupie użytkowniczka dzieliła się historią, w której opowiadała, że chłopak rzucił ją, bo miała miesiączkę.

Rozmawianie o menstruacji wpływa nie tylko na to jak siebie postrzegają kobiety, ale też na to, jak widzą je mężczyźni. Co jest dopuszczalne, a co musi być trzymane w obwarowanym wstydem sekrecie. Jak inaczej musi formować się społeczeństwo, którego połowa może doświadczać swego ciała bez skrępowania i strachu. Miesiączka to zdecydowanie temat rzeka. Trzeba mu tylko pozwolić wypłynąć.

 

Miesiączkowe lektury dla opiekunów i rodziców

Książki dla dociekliwych:

„W rytmie księżyca. Kiedy dziewczynka staje się kobietą”, Lucy Pearce.
„7 skutecznych sposobów na bolesne miesiączki czyli jak przemienić ból w przyjemność”, Natalia Miłuńska, Voca Ilnicka.

Filmy:

„Moon inside you”

Strony www:

miesiaczka.com Natalii Miłuńskiej, edukatorki i antropolożki, strona jest obecnie w przebudowie, ale tutaj znajdziecie Państwo bardzo cenny i pomocny tekst autorki: https://dziecisawazne.pl/pierwsza-miesiaczka/

Strona Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton”
www.ponton.org.pl

Barbara Pietruszczak

© fundacja Kosmos dla Dziewczynek 2017 - wszelkie prawa zastrzeżone. Strona stworzona przez: MiejStrone.pl

0