Start-up dla najmłodszych, czyli jak wspierać odkrywców

Dzieci mają niesamowite pomysły. Dorośli często stwierdzają ten fakt, jakby to było wyjątkowo uciążliwe brzemię. Mówią: „Znowu coś wymyśliła!” albo: „Co też mu do głowy przychodzi!”. Zachęcamy, żeby przyjrzeć się dziecięcej inwencji, dodać młodym nieco odwagi, zachęcić do działania? Może się przecież okazać, że córka albo syn dokonają prawdziwego odkrycia.

Do dzieła, gotowi, start!

Utarło się przekonanie, że człowiek najpierw powinien długo chodzić do szkoły (a tam uczyć się ściśle określonych przedmiotów, takich samych zresztą jakich uczono w XIX wieku), potem ukończyć studia, odbyć staż i dopiero pomału rozpocząć wspinaczkę po drabinie kariery. Tak było kiedyś, ale ten model to przeżytek. W czasach błyskawicznego postępu technologicznego i zmian cywilizacyjnych, gromadzenie wiedzy, by dopiero po latach ośmielić się zrobić z niej użytek – nie ma sensu. Jeśli ktoś ma pomysł na biznes albo pracuje nad wynalazkiem, czemu ma to odkładać na później? Nawet jeśli ma zaledwie kilkanaście lat.

Pomysł na biznes

– Mam 16 lat i od blisko 5 tworzę start-up’y – mówi w dostępnym na youtube.com wykładzie Krystian Gontarek, programista, autor aplikacji na iPhone’a. – Część z nich wyszła, część była failem, każda taka porażka czegoś mnie nauczyła.

Krystian wraz ze swoim tatą Krzysztofem prowadzi warsztaty programowania „Kids on Bits” i przedsiębiorczości „Szlachta startupuje”. Są także współtwórcami kolejnych edycji wydarzenia Start-up Weekend Kids. Przez 3 dni uczestnicy, czyli młodzież w wieku 10-18 lat tworzy i realizuje swoje pomysły biznesowe. Dzieciaki budują zespoły, testują swoje pomysły i sprawdzają, z jaką konkurencją musieliby się mierzyć, opracowują biznesplan, tworzą prototyp swojego wynalazku i prezentację, w której o nim opowiadają. Wszystko to pod opieką znakomitych mentorów i ekspertów.

Wydaje się, że programowanie to w ogóle temat dla najmłodszych twórców. Świadczą o tym historie bohaterów filmu dokumentalnego „The Startup Kids”, którzy w wieku kilkunastu lat zaczęli robić wielkie kariery choćby w Dolinie Krzemowej. Autorki dokumentu, dwie młode Islandki twierdzą, że dzisiaj, żeby założyć własny biznes wystarczy mieć dostęp do WiFi.

Przyszłość narodu

Kira Suchojczenko, lat 10, jako jedna z kilkorga zwycięzców przeprowadzonego w ubiegłym roku konkursu „Dzieciaki startupy” zrealizowała swój pomysł na plecak unoszony helem. Jej wynalazek sprawia, że tornister nosi się dużo lżej, plecy się nie męczą, a zaproponowane rozwiązanie nie stanowi zagrożenia dla tragarza. W drugim numerze „Kosmosu dla dziewczynek” Kira opowiada o tym, jak wpadła na swój pomysł, kto jej pomógł go zrealizować i dlaczego hel jest lepszy od silnika.

Tego typu startupowe konkursy i inicjatywy dla dzieci organizuje się w wielu krajach. Na stronie francuskiego Start-up For Kids przeczytamy, że warto jest dziś pozwolić dzieciom na kreatywność i wspierać je w pomysłach, by za parę lat doczekać się dorosłych obeznanych z nowoczesnymi technologiami i sprawnie poruszających w świecie nauki.

O tym, że dzieci są źródłem inspiracji wie dobrze genialny i nieobliczalny wynalazca Dominic Wilcox. Właśnie do dzieci zwrócił się z apelem o nadsyłanie do niego racjonalizatorskich pomysłów. Na rysunkach zamieszczonych na stronie http://www.littleinventors.org znajdziemy m.in. łóżko, które rano samo człowieka stawia do pionu (Leo, lat 10, Francja), foremko-trampki (Alex, lat 5, Wielka Brytania), balkonik dla dzieci z niepełnosprawnością, sygnalizujący, kiedy droga jest bezpieczna, a kiedy należy uważać na samochody (Emma, lat 10, Wielka Brytania) czy maszynę do odrabiania prac domowych zasilaną poprzez taniec (Alba, lat 14, Hiszpania). 60 spośród 450 nadesłanych projektów zostało zrealizowanych.

Otwarte umysły

Nie tylko współcześnie dzieciaki są takie pomysłowe. Blaise Pascal w wieku lat 18 stworzył mechaniczny kalkulator. Louise Braille wynalazł alfabet dla osób niewidomych, gdy miał 15 lat. Czternastoletni Philo Farnsworth pracował nad koncepcją przesyłania obrazu w formie kontrolowanego natężeniem światła sygnału elektrycznego i w ten sposób wynalazł telewizję.

Można powiedzieć, że akurat ci chłopcy byli geniuszami. Ale już do tego, by w wieku lat 11 (jak Frank Epperson w 1905 roku) odkryć lody na patyku, potrzeba było jedynie dziecięcej ciekawości i otwartości umysłu. Albo zmysłu praktycznego, takiego jak u czternastoletniej Margaret Knight, która w XIX wieku wynalazła papierową torbę z płaskim dnem, a także wymyśliła maszynę służącą do produkcji takich opakowań.

Równe szanse dla dziewczynek

Jedno, co odróżnia wieki minione od lat nam współczesnych jest to, że zarówno chłopcy, jak i dziewczynki mają dziś równy dostęp do wiedzy i możliwość realizowania pasji. Żyjąca na przełomie XIX i XX wieku pisarka i przyrodniczka Beatrix Potter (autorka m.in. „Królika Piotrusia” i innych powiastek) nie mogła się kształcić, w przeciwieństwie do jej młodszego brata, od dzieciństwa posyłanego do szkół. Zdolna i twórcza dziewczynka całymi dniami obserwowała i rysowała przyrodę. Udało jej się nawet zaprezentować swoje prace botanikom z londyńskiego Royal Botanical Gardens, ale naukowcy nie potraktowali jej poważnie – przecież była kobietą. Gdyby nie stereotyp płci Beatrix mogłaby wnieść jeszcze większy wkład w kulturę i naukę.

Uwaga, talent!

W dzieciach płci obojga drzemie ogromny potencjał. Warto go rozwijać i wspierać na różne sposoby. Młodzi polscy naukowcy mogą zostać studentami Uniwersytetu Dzieci, brać udział w zajęciach organizowanych np. przez warszawskie Centrum Nauki Kopernik czy Gdańskie Centrum Hewelianum. Szczególnie zdolne dzieci mogą ubiegać się o stypendia Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci.

Nuda jako katalizator

Warto jednak także dać dzieciakom swobodę w tworzeniu własnych prac, budowaniu recyclingowych zabawek, wymyślaniu maszyn i udogodnień.  Bardzo pomocna może być w tym przypadku… odrobina nudy. Dopóki dziecko jest stale zajęte zabawami edukacyjnymi, chodzeniem na zajęcia dodatkowe lub graniem w komputerze czy smartfonie – jego myśli są skierowane na pewną drogę. Wynalazki biorą się zwykle z wyrwy w rutynie. Trzeba mieć czas na bujanie w obłokach, by odkryć w sobie geniusza.

Joanna Szulc

© fundacja Kosmos dla Dziewczynek 2017 - wszelkie prawa zastrzeżone. Strona stworzona przez: Nextima.pl

0